Kłótnia o kolor krzesełek na budowanym obecnie stadionie w Letnicy to tylko z pozoru dyskusja o estetyce. W rzeczywistości chodzi o tożsamość nowego obiektu i to, czy ma być postrzegany jako twierdza Lechii, czy jako "obiekt wielofunkcyjny" - pisze Michał Tusk, "Gazeta Wyborcza"
W czwartek ujawniliśmy plany inwestora budującego stadion w imieniu miasta, czyli spółki Bieg2012, która chce, by kolory krzesełek w Letnicy były odcieniami "bursztynowego" - czyli w praktyce żółto-pomarańczowo-czerwone. Na podstawie tych informacji przygotowaliśmy dwie wizualizacje - pierwszą z trybunami biało-zielonymi, drugą właśnie "bursztynowymi". Po naszym tekście Bieg2012 wydał w internecie komunikat, w którym prezentuje "jak naprawdę wyglądać będą krzesełka na stadionie". Jak? czytelnicy mogą zobaczyć sami obok tekstu.
Ja pokusiłem się o przejrzenie oryginalnych wizualizacji stadionu. Na wszystkich trybuny są po prostu białe. Dlatego ich zmiana bardzo dziwi. Zarówno inwestor, jak i miasto, wiedzieli dobrze, że kolor krzesełek to temat bardzo istotny dla tysięcy przyszłych użytkowników stadionu.
Całemu zamieszaniu towarzyszą stwierdzenia pracowników Biegu2012, że nowy stadion "nie będzie stadionem Lechii". Będzie po prostu miejscem, gdzie rozgrywa ona swoje mecze. Domyślam się, że inwestor (który pewnie po zakończeniu budowy stanie się operatorem) chce zrobić wszystko, by stadion nie kojarzył się zanadto z Lechią i jej kibicami. Po prostu - taki obiekt dla każdego - czasem zagra Lechia, czasem będzie konferencja, czasem targi ślub i wesele.
Niestety, uważam, że to nic innego jak zaklinanie rzeczywistości. Każdy stadion piłkarski, budowany jako miejski (nie jako narodowy, jak np. w Warszawie) w Europie od początku procesu projektowania ma jako główny cel bycie domem dla lokalnego klubu piłkarskiego. I zawsze ma to odzwierciedlenie w kolorystyce trybun, nawet jeśli nazwa jest wykupiona przez prywatną firmę. Wyjątkami potwierdzającymi regułę są stadiony wspólne dla dwóch drużyn z tego samego miasta - np. San Siro w Mediolanie, czy Allianz Arena w Monachium. Dlaczego? Dlatego że w całej Europie (a najpewniej i na świecie), barwy, historia i symbolika klubu piłkarskiego są rzeczami świętymi, nie wymienialnymi na pieniądze czy architektoniczne walory.
Nie zapominajmy, że wbrew twierdzeniom Biegu2012 nowy stadion ma być stadionem Lechii. Jego budowa jest kontynuacją zarzuconych planów rozbudowy obiektu przy ul. Traugutta. Kwestie własności nie mają tu żadnego znaczenia. To kibice Lechii będą głównymi klientami stadionu.
Być może z punktu widzenia Biegu2012 piłka nożna to tylko dodatek do różnych "funkcji komercyjnych". Wtedy pójdźmy za ciosem - niech Lechia zostanie na Traugutta. A władzami miasta i Biegiem2012 zajmie się prokurator za zbudowanie kosztem pół miliarda publicznych złotówek najbardziej absurdalnego stadionu na świecie. No ale bardzo ładnego.
-------------------------------
Rozmowa z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska
Mikołaj Chrzan: Przedstawiciele BIEG 2012 twierdzą, że decyzja już zapadła i krzesełka na Baltic Arenie będą miały kolory od żółtego do bordowego. Kibice biało-zielonej Lechii Gdańsk, która ma tam rozgrywać swoje mecze, są oburzeni.
Paweł Adamowicz: Ostateczna decyzja o kolorze krzesełek jeszcze nie zapadła. Generalny wykonawca przewiduje ich montaż dopiero pod koniec roku, a to sprawia, że na razie możemy spokojnie rozmawiać o tym, jak powinny wyglądać.
No właśnie: jak powinny wyglądać?
- Kolorystyka krzesełek, choć może brzmi to dla niektórych jako drobny szczegół, jest bardzo istotnym zagadnieniem. Z jednej strony, ważna jest opinia kibiców przywiązanych do barw swojej drużyny. Z drugiej strony, ważna jest estetyka, to, jak kolor trybun będzie się komponował z bursztynowym dachem stadionu. Pamiętajmy, że gdański stadion - właśnie przez nawiązanie do bryły bursztynu - był uznany za najpiękniejszą z nowo budowanych aren piłkarskich.
A jakie jest pana zdanie?
- Jeszcze nie podjąłem decyzji w tej sprawie. Będą spotkania z kibicami Lechii, na pewno spotkam się też z panem Wojciechem Grabianowskiem, szefem zespołu architektów, którzy projektowali nasz stadion i będę z nim na temat koloru krzesełek rozmawiał. Przyznaję też, że już teraz znam opinie ekspertów, które wskazują, że jeśli stadion nie jest wypełniony, to niektóre kolory krzeseł "potęgują" niezajęte miejsce, a inne "minimializują" tę wolną przestrzeń.
Kiedy zapadnie decyzja?
- Myślę, że na koniec września. A najbliższe tygodnie możemy poświęcić właśnie na debatę na ten temat. To dobrze, że "Gazeta" nagłośniła ten temat. Ale by rozmowa miała sens, musimy dokładnie widzieć, o czym mówimy. Poprosiłem spółkę BIEG 2012 o przygotowanie profesjonalnych wizualizacji, na których przedstawione będą różne warianty kolorów krzesełek, w połączeniu z całą konstrukcją stadionu. Pojawią się wkrótce na stronie internetowej spółki, a także na miejskiej stronie
http://www.gdansk.pl. Gorąco zachęcam, by przed zajęciem głosu, spojrzeć na te projekty. Naszą debatę zakończymy być może jakąś formą głosowania: ankietą w internecie albo telefonicznym sondażem wśród gdańszczan.
źródło wybiórcza.pl
-- mniej niż minutę temu --
pokolorowałem krzesełka w taki sam sposób jak oficjalna wersja BIEGu oczywiście zamieniłem na zielony

nie umieszczałem herbu Lechii czy Gdańska ze względu na brak możliwości ułożenia tych symboli z krzesełek
nie umieściłem nazwy Lechia czy Lechia Gdańsk gdyż nazwy nie umieściłbym po równo w sektorach nazwa by była nierónomierna